Plan wyjazdu do Nowego Jorku na 2 tygodnie

Żółte taksówki na ulicy Nowego Jorku

Nasz wymarzony i planowany od dłuższego czasu wyjazd do Nowego Jorku zbliża się wielkimi krokami. Po dniach (tygodniach?) przeglądania przewodników, czytania książek o wielkim jabłku i obmyślaniu, narodził się plan. Jeśli udało Wam się już przejechać szybko wzrokiem po dalszej części wpisu to widzicie, że jest ambitny i bardzo napięty.

Mamy nadzieję, że 99,9% z poniższych rzeczy uda się zrealizować, a jeśli Wy również jedziecie do Nowego Jorku zapraszamy do zapoznania się z naszym planem.

Przylot - dzień 1.

Na lotnisko Newark (EWR) przylecimy około godziny 15. Potrzebujemy trochę czasu na kontrolę paszportową, podróż pociągiem na Manhattan, także szacuję, że dopiero około godziny 18tej dotrzemy do naszej bazy noclegowej na Williamsburgu.

Prawdopdobnie tego dnia nie uda nam się już zbyt wiele zobaczyć - może uda się wygospodarować trochę czasu na krótki, wieczorny spacer po mieście i zjedzenie obiado-kolacji. Musimy także znaleźć chwilę na wizytę w sklepie i zakup produktów na śniadanie.

Za nami długa podróż i na pewno będziemy odczuwać jet lag - szybko więc pójdziemy spać, żeby zebrać siły na kolejne intensywne dni.

Empire State Building i okolice - dzień 2.

  • na początek klasyka: Empire State Building - absolutny must have wszystkich odwiedzajych pierwszy raz NYC,
  • spacer 5th Avenue, czyli sławną Piątą Aleją jest tutaj kilka ciekawych miejsc do zobaczenia,
  • Nowojorska Biblioteka Publiczna,
  • Katedra Św. Patryka,
  • rzut oka na Rockefeller Center (możliwe że uda nam się wrócić tutaj jeszcze podziwiać widoki z Top of the Rock),
  • Grand Central Terminal.

Resztę czasu przeznaczymy na lunch i leniuchowanie - jeśli będzie na to jeszcze czas.

High line w Nowym JorkuHigh line w Nowym Jorku

Empire State BuildingEmpire State Building

High line, Chelsea - dzień 3.

Głowną atrakcją tego dnia będzie zwiedzenie High line w dzielnicy Chelsea - starego wiaduktu linii kolejowej, który został przerobiony na nowoczesny, przyjazny dla nowojorczyków deptak - jest to doskonały przykład skutecznej rewitalizacji terenów pofabrycznych - szkoda, że nasi urbaniści nie mają podobnych pomysłów.

  • jedziemy na stację metra 14th Street/8th Avenue - najbliższą miejsca, gdzie zaczyna się High line,
  • podczas spaceru robimy sobie przerwę na zwiedzenie Chelsea Market (sklepy z winami, owocami morza, serami) - jemy jakieś przekąski,
  • niespiecznie idziemy dalej i oglądamy okolicę z perspektywy wiaduktu kolejowego (widzimy m.in. niedawno wybudowany apartamentowiec zaprojektowany przez Zaha Hadid 520 W 28th St),
  • schodzimy w okolicach stacji metra 34th Street-Hudson Yards - pewnie przed zejściem na stację rozejrzymy się jeszcze po okolicy,
  • jedziemy na stację metra Christopher Street i lądujemy na skrzyżowaniu ulic Gay i Christopher Street - to miejsce od lat 70tych pełni rolę ważną rolę dla nowojorskiego środowiska LGBT. Oglądamy (niecodzienne dla Polaków) pomniki i witryny sklepów,
  • idziemy w miejsce obowiązkowe dla wszystkich fanów kina i seriali - dom z serialu Przyjaciele przy 90 Bedford Street, co prawda serial był kręcony w studiu w Los Angeles, ale słynną eleweację możemy oglądać w każdym odcinku. Robimy zdjęcia, odhaczamy na checkliście i lecimy dalej ;)

Pozostanie zapewne jeszcze trochę czasu wolnego - będziemy planować na bieżąco, może Muzeum Historii Naturalnej?

Kamienica z serialu Przyjaciele w Nowym JorkuKamienica z serialu Przyjaciele w Nowym Jorku

Central Park - dzień 4.

Powodzenie w realizacji tego planu jest szczególnie uzależnione od ładnej pogody - trzymajcie kciuki!

  • Central Park - od tego zaczniemy - jak zwykle spacerujemy, ciężko powiedzieć z którego miejsca wystartujemy, ale planujemy zobaczyć (kolejność przypadkowa):
    • Strawberry Fields,
    • Bethesda Fountain,
    • Bow Bridge,
    • Pomnik Alicji w Krainie Czarów,
    • Turtle Pond,
    • Sheep Meadow (może uda się trochę poleżeć ;)),
    • okoliczne apartamentowce.
  • zwiedzamy The Metropolitan Museum of Art w skrócie The Met jak to miejsce nazywają nowojorczycy,
  • obiad na Upper West Side np. w restauracji Tom's Restaurant, o której Suzanne Vega napisała jedną ze swoich najsłynniejszych piosenek "Tom's Diner"),
  • spacer ulicą Broadway od Upper West Side, w dół na Manhattan,
  • wieczór na Times Square.

Widok z Top of The Rock na Central ParkWidok z Top of The Rock na Central Park

Neony i taksówki na Times SquareNeony i taksówki na Times Square

Wygląda intensywnie!

Statua Wolności i dolny Manhattan - dzień 5.

Dzień przeznaczamy na zwiedzanie dolnego Manhattanu, czyli dzielnicy biznesowej.

  • wsiadamy na darmowy prom pływający między Manhattanem, a New Jersey, skąd jest doskonały widok na Statuę Wolności,
  • podziwiamy i robimy zdjęcia. Prawdopobonie na samą wyspę, gdzie stoi Statua nie pojedziemy - jeśli nie mamy biletów na Statuę nie ma to sensu (trzeba je zarezerwować z wyprzedzeniem) - u podnóża statuy niewiele widać,
  • Battery Park (pomnik marynarzy),
  • Słynny pomnik Szarżującego byka,
  • Wall Street,
  • Trinity Church (tylko z zewnątrz),
  • Pomnik ofiar z 11 września (9/11 Memorial),
  • 1 World Trade Center (jeśli się uda to wjedziemy na taras widokowy),
  • Ratusz (New York City Hall).

Pomnik szarżującego byka w Nowym JorkuPomnik szarżującego byka w Nowym Jorku

Statua Wolności w Nowym JorkuStatua Wolności w Nowym Jorku

Park Hudson Higlands - dzień 6.

Na ten i następne 2 dni wyjazdu zarezerwowaliśmy samochód - chcemy zobaczyć Long Island i okoliczne góry. Wstajemy wcześnie rano i jedziemy do wypożyczalni odebrać pojazd (ma być wielkości Toyota Corolla 150USD za 3 dni z ubezpieczeniem).

Chcemy zobaczyć muzeum Dia:Beacon, którą polecili nam znajomi - mieści się ono w miasteczku Beacon (60 mil od NYC), gdzie na jednej z największych powierzchni w USA, prezentuje się bogatą kolekcję dzieł sztuki nowoczesnej i współczesnej.

Po zwiedzeniu wystawy wracamy w kierunku miasta i wstępujemy do malowniczego parku Hudson Highlands, położonego (jak sama nazwa wskazuje) w górach Hudson, gdzie znajduje się ponad 50 mil szlaków trekkingowych. Wybierzemy się na spacer jednym z nich, pewnie niezbyt wymagającym, ale liczymy na piękne widoki i (może) panoramę Nowego Jorku.

Na wieczór wracamy do miasta.

Long Island, The Hamptons - dzień 7.

Z samego rana wyruszamy w kierunku wschodniego krańca Long Island.

  • Fire Island -> może się uda, tylko czy jest tam coś ciekawego?
  • The Hamptons - tak nowojorczycy nazywają nadmorskie miejscowości na Long Island, gdzie w swoich luksusowych willach wypoczywają miliarderzy z Nowego Jorku,
  • nasz cel, miasteczko Montauk - tutaj zarezerwowaliśmy nocleg na Booking.com w Stone Lion Inn. Oglądaliście serial The Affair? Jeśli tak to na pewno kojarzycie to idyliczne miejsce ;)

Z Willimasburga do Montauk jest 114 mil, a Google maps podaje, że przejazd zajmie prawie 3 godziny - w praktyce wyjdzie zapewne dużo dłużej - nie będziemy się spieszyć, tylko podziwiać okolicę.

Montauk na Long Island - Dzień 8.

Na ten dzień nie mamy wyznaczonego planu. Chcemy trochę pochodzić po okolicy, znowu bardzo ważna będzie pogoda - jeśli będzie ładnie to poleżymy na plaży, jeśli nie, będzie trzeba improwizować - czas pokaże ;)

Jeśli uda się znaleźć tani bilet na prom z Montauk na Block Island to popłyniemy na tę bardzo romantyczną wysepkę, śladami Alison Bailey i Noah Solloway'a z The Affair - TAK bardzo nam się podobał ten serial i czekamy na kolejny sezon ;)

Wieczorem wracamy do Nowego Jorku, będziemy próbować oddać samochód (wieczorem będzie mniejszy ruch na mieście, a zwrot mamy na Manhattanie), jeśli się nie uda możemy też oddać następnego dnia rana (wynajeliśmy na 3 pełne doby).

Dzielnice mniejszości kulturowych - dzień 9.

Ten dzień będzie bardzo egzotyczny - planujemy odwiedzić dzielnice zamieszkane przez mniejszość kulturowa:

  • Chinatown - dzielnica chińska,
  • Little Italy - dzielnica włoska,
  • dodatkowo położony niepodal Brooklyn Bridge (przechodzimy na Brooklyn),
  • Greenpoint - niestety, podobno już nie tak polski jak kiedyś,
  • dzielnica żydowska Williamsburg.

Owiany złą sławą Bronx raczej sobie darujemy :)

Polskie sklepy i restauracje na Greenpoincie - polskiej dzielnicy Nowego JorkuPolskie sklepy i restauracje na Greenpoincie - polskiej dzielnicy Nowego Jorku

Most Brooklyński widziany z BrooklynuMost Brooklyński widziany z Brooklynu

Wyspa Roosevelta i Muzeum Guggenheima - Dzień 10.

  • Jedziemy kolejką linową (znaną z wielu filmów) na Roosevelt Island - podobno z kolejki roztaczają się piękne widoki na Manhattan, a przejazd kosztuje tyle samo co bilet na metro!,
  • po wyspie spacerujemy i oglądamy ruiny szpitala zakaźnego,
  • następnie jedziemy metrem na Upper East Side i zwiedzamy Muzeum Guggenheima,
  • w dalszym ciągu zastanawiamy się czy jest sens wykupować New York City Pass - macie z tym jakieś doświadczenia? Jeśli zdecydujemy się na zakup to tego dnia popłyniemy w rejs statkiem wycieczkowym, który jest w pakiecie, jeśli nie - wymyślimy coś innego ;)

Park rozrywki na Coney Island - dzień 11.

To będzie już nasz ostatni dzień w Nowym Jorku :(, ale jeszcze nie ostatni dzień wyjazdu :). Nie chcemy narzucać sobie sztywnego planu, ale planujemy:

  • pojechać do parku rozrywki na Coney Island - dojeżdza tam kolejka) - pewnie tylko się pokręcimy po okolicy bez korzystania z atrakcji parku, no chyba, że jakiś mały roollercoaster,
  • przeznaczyć trochę czasu na tak prozaiczne rzeczy jak: pamiątki czy pakowanie.

A poza tym: powoli żegnać się z miastem, które nigdy nie śpi.

Waszyngton DC - dzień 12.

Wcześnie rano, autokarem linii Megabus jedziemy do Waszyngtonu. To będzie bardzo krótki wypad - w sumie spędzimy tam około 48 godzin - powinno to wystarczyć na zobaczenie najważniejszych punktów miasta.

Gotowi do zwiedzania powinniśmy być około godziny 14, a więc mniej więcej w połowie dnia. Zaletą stolicy USA są bezpłatne wejścia do praktycznie wszystkich atrakcji turystycznych.

Zaczniemy od:

  • lunchu ;)
  • zwiedzania Capitolu (bezpłatne). Warto się zapisać z wyprzedzeniem - my mamy już rezerwację,
  • Sąd najwyższy,
  • Biały Dom (z zewnątrz - nie ma możliwości zwiedzania mimo, że w przewodnikach podają inaczej),
  • Monument Waszyngtona (niestety w tym momencie zamknięty dla zwiedzających),
  • Mauzoleum Lincolna,
  • Pomnik weteranów wojny w Wietnamie,
  • Pomnik Martina Luthera Kinga,
  • Inne pomniki - jest ich mnóstwo, pewnie będzie to po prostu spacer.

Jeśli nie na wszystko starczy czas - to co pominiemy zobaczymy jutro.

Waszyngton - dzień 13.

To nasz jedyny "pełny" dzień w Waszyngtonie, więc musimy się sprężać, aby zobaczyć jak najwięcej ;)

  • National Air and Space Museum,
  • Instytut Smithsona,
  • Muzeum Holocaustu (jeśli się uda),
  • Archiwa narodowe USA (National Archives) - w zbiorach posiadają m.in. oryginały deklaracji niepodległości, konstutucji USA oraz Karty praw Stanów Zjednoczonych.

Waszyngton - dzień 14.

Na ten dzień mamy właściwie tylko jedną rzecz zaplanowaną do zobaczenia, a mianowicie:

  • Cmentarz Arlington
  • i dodatkowo: Pentagon z zewnątrz (tylko, czy warto?)

Jeśli zostanie nam trochę wolnego czasu - będziemy improwizować i wybierzemy coś z przewodnika.

UWAGA jest możliwość zwiedzenia Pentagonu (wycieczka jest darmowa), ale trzeba zarezerwować bilet z dużym wyprzedzeniem - nam się nie udało, ale jeśli będziecie czujni powinniście bez problemu dostać bilety.

Około godziny 15 wsiądziemy z powrotem do autokaru i wracamy do Nowego Jorku. Niestety to już ostatni dzień naszej podróży, dlatego też od razu po przyjeździe jedziemy w okolice lotniska Newark, gdzie mamy nocleg (wylot jest wcześnie rano następnego dnia).

Powrót - dzień 15.

Wstajemy rano i wylatujemy z USA :( Przed nami jeszcze prawie 10h w Toronto i szybkie zwiedzanie tego miasta, ale to już materiał na kolejną opowieść ;)

Podsumowanie

Co myślicie o takim planie? Nie będzie to moja pierwsza wizyta w Nowym Jorku, więc wiem, że większość planu uda się zrealizować.

Oczywiście nasz plan nie jest w 100% sztywny - kolejność, poszczególne punkty trasy itd. mogą ulec zmianie - będziemy brać pod uwagę wiele aspektów np. to jaka będzie danego dnia pogoda, czy to czy będziemy akurat zmęczeni - wyjątkiem są dni w których mamy juz coś zarezerwowane np. wizytę w muzuem, czy wynajęty samochód - chcąc tanio podrózować po USA trzeba rezerwować pewne rzeczy z wyprzedzeniem i zdać się na warunki pogodowe jakie zastaniemy na miejscu.